Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat |
Autor |
Wiadomość |
Xilis
Królewski Żołnież
Dołączył: 01 Kwi 2006
Posty: 150
Przeczytał: 0 tematów
Ostrzeżeń: 1/6
|
Wysłany: Nie 23:30, 30 Kwi 2006 Temat postu: |
|
|
Po skończonej bitwie wdrapał się na szczyt sosny i wypatrywał orczych posiłków. 20 km na północ wypatrzył orkowe oddziały pędzące w ich kierunku. *Trzeba szybko się z tąd oddalić bo zaraz przyjdą ich oddziały.* Po czym zszedł z drzewa i podniusł swoją lance.* Co dalej Czesiu?*
Post został pochwalony 0 razy
|
|
Powrót do góry |
|
|
|
|
Wadi
Królewski Żołnież
Dołączył: 23 Mar 2006
Posty: 131
Przeczytał: 0 tematów
Pomógł: 1 raz Ostrzeżeń: 1/6 Skąd: dobre pytanie...
|
Wysłany: Pon 8:37, 01 Maj 2006 Temat postu: |
|
|
usłyszawszy to lekko się uśmiechnąłem i wiedziałęm że jeśli tak duża armia będzie chcaiła nas dopaść to użyje najpotężniejszej broni jaką posiadam ale która pozbawia mnie wiele energii tak więc nikt o tym narazie nie wiedział a ja spokojnie czekałem na rozwój sytuacji ....
Post został pochwalony 0 razy
|
|
Powrót do góry |
|
|
Czesiu
Administrator
Dołączył: 05 Mar 2006
Posty: 401
Przeczytał: 0 tematów
Pomógł: 1 raz Ostrzeżeń: 0/6 Skąd: Białogard
|
Wysłany: Pon 10:02, 01 Maj 2006 Temat postu: |
|
|
Ej, ty mroczny elfie, kto ty?? -Zapytałem przybysza który przybył i nam pomógł. Ciekawe, co on tu robi??
Wsiadłem spokojnie na konia, zwołałem ekipe i ruszyliśmy dalej, do portu...
Post został pochwalony 0 razy
|
|
Powrót do góry |
|
|
Broli
Czeladnik
Dołączył: 29 Kwi 2006
Posty: 43
Przeczytał: 0 tematów
Ostrzeżeń: 0/6
|
Wysłany: Pon 10:37, 01 Maj 2006 Temat postu: |
|
|
Po czym Zakapturzona postać szybko się oddaliła i znikneła pośród drzew !!!
Post został pochwalony 0 razy
|
|
Powrót do góry |
|
|
Xilis
Królewski Żołnież
Dołączył: 01 Kwi 2006
Posty: 150
Przeczytał: 0 tematów
Ostrzeżeń: 1/6
|
Wysłany: Pon 12:24, 01 Maj 2006 Temat postu: RE: |
|
|
Tak ruszajmy do portu ale na przełaj nie koniami. Musimy wtopić się w lasy naokoło nas. A co do tego elfa to zaraz go poszukam. Ruszajcie biegiem na przełaj zaraz was dogonię* Po czym znikł w ciemnościach lasu goniąc tajemniczego elfa*
Post został pochwalony 0 razy
|
|
Powrót do góry |
|
|
Czesiu
Administrator
Dołączył: 05 Mar 2006
Posty: 401
Przeczytał: 0 tematów
Pomógł: 1 raz Ostrzeżeń: 0/6 Skąd: Białogard
|
Wysłany: Pon 13:00, 01 Maj 2006 Temat postu: |
|
|
Wybiłem z głowy Xilisowi aby iść na piechotę, niedaleko miasto więc czym prędzej trzeba się tam dostać...
Na koń i za mną!-Krzyknołem...
Post został pochwalony 0 razy
|
|
Powrót do góry |
|
|
Miłek Zgniłek
Czeladnik
Dołączył: 05 Kwi 2006
Posty: 36
Przeczytał: 0 tematów
Ostrzeżeń: 5/6 Skąd: Minas Tirith
|
Wysłany: Wto 0:20, 02 Maj 2006 Temat postu: |
|
|
[link widoczny dla zalogowanych]
Naiwny Xilis!! Mroczni elfowie są mistrzami maskowania!! Nigdy go nie odnajdzie!! Trzeba szybko uciekać zanim orkowie nas dopadną!! Ucieczka przez las nie ma sensu, ponieważ nie ukryjemy naszych konii. Pokłusujemy równinami w poszukiwaniu najbliższego schronienia.
Post został pochwalony 0 razy
|
|
Powrót do góry |
|
|
Broli
Czeladnik
Dołączył: 29 Kwi 2006
Posty: 43
Przeczytał: 0 tematów
Ostrzeżeń: 0/6
|
Wysłany: Wto 9:57, 02 Maj 2006 Temat postu: |
|
|
...Podróż trwała dalej ...
Post został pochwalony 0 razy
|
|
Powrót do góry |
|
|
Xilis
Królewski Żołnież
Dołączył: 01 Kwi 2006
Posty: 150
Przeczytał: 0 tematów
Ostrzeżeń: 1/6
|
Wysłany: Wto 10:03, 02 Maj 2006 Temat postu: |
|
|
Po pięciu minutach jazdy Xilis wybiegł jak szalony z lasu. Za nim dało się słyszeć dudnienie orkowych bębnów. Byli w odległości 3 km za nimi. *Orkowie ruszą naszym śladem. Nie możemy uciekać do miasta bo rozniosą je w pył. Oddziały orków są rozciągnięte na długości 2 km. Palą za sobą wszystko co stanie im na drodze. Uciekanie w las nie ma sensu ale może zgubimy ich na wyżynach. Pędźmy czym prędzej na skaliste urwiska niedaleko z tąd. Tam orki nas nie złapią.*Nagle urwał gdy usłyszał świst strzały przelatującej nad jego głową.* Jeżeli nie wyruszymy teraz to dużo z nas nie zostanie*Po czym przyzwał swojego konia i wskoczył nań w pośpiech.*Elf mi uciekł, skakał po drzewach a ja nie mogę w zbroji.*
Post został pochwalony 0 razy
|
|
Powrót do góry |
|
|
Wadi
Królewski Żołnież
Dołączył: 23 Mar 2006
Posty: 131
Przeczytał: 0 tematów
Pomógł: 1 raz Ostrzeżeń: 1/6 Skąd: dobre pytanie...
|
Wysłany: Wto 10:37, 02 Maj 2006 Temat postu: |
|
|
dobrze więc uciekajcie do miasta ja nie mogę iśc z wami ponieważ mnie pojmą iż będą wiedzieć kim jestem. Muszę znaleźć inną kryjówkę. Pewnego dnia znowu was odnajdę i będę podrużował za wami dalej.
Post został pochwalony 0 razy
|
|
Powrót do góry |
|
|
Czesiu
Administrator
Dołączył: 05 Mar 2006
Posty: 401
Przeczytał: 0 tematów
Pomógł: 1 raz Ostrzeżeń: 0/6 Skąd: Białogard
|
Wysłany: Wto 12:07, 02 Maj 2006 Temat postu: |
|
|
Wysłuchając wszystkich propozycji, zastanowiłem się. Mam!. Wydając z siebie głos podobny do orła, przywołałem swojego wiernego kompana. Napisałem coś na skrawku papieru, i wypuściłem ptaka. Poleciał w stronę miasta.
Dobra, jak chcecie. Ukrywajcie się lub jedźcie ze mną w stronę miasta.-Powiedziałem. Mam plan!
Wsiadłem na konia i ruszyłem czym prędzej...
Post został pochwalony 0 razy
|
|
Powrót do góry |
|
|
Xilis
Królewski Żołnież
Dołączył: 01 Kwi 2006
Posty: 150
Przeczytał: 0 tematów
Ostrzeżeń: 1/6
|
Wysłany: Wto 14:50, 02 Maj 2006 Temat postu: |
|
|
Naiwni ludzie. Niech więc będzie.*Chwycił łuk przypięty do siodła konia.* Wadi idę z tobą, odciągniemy orków na wshodni trakt. Ruszajcie za Cześkiem. Przy odrobinie szczęścia znajdziemy tego drowa i dowiemy się czegoś o nim*Po czym napioł strzałę na łuk i puścił ją z świstem w kierunku hordy orków. Rozległ się ryk upadającego szamana.* Najpierw zasypiemy ich strzałami i magią a potem w nogi. Gdyzaczniemy uciekać Musicie być u skraju lasu. Jazda. Nie ma was.*Po czym zaczoł ztrzelać w kierunku orków.
Post został pochwalony 0 razy
|
|
Powrót do góry |
|
|
jabcko
Królewski Żołnież
Dołączył: 25 Mar 2006
Posty: 121
Przeczytał: 0 tematów
Ostrzeżeń: 1/6
|
Wysłany: Wto 15:31, 02 Maj 2006 Temat postu: |
|
|
czas zeby wyslannik piekla wkroczyl do akcji i pomogl smiertelnikom w walce z ta horda orkow... *moge uzyc swej magii ale to troche potrwa zanim rzuce zaklecie... jest to czar unieruchomienia ale tylko na krotki czas... ale mozna tez przyzwac kilku szkieletowych wojownikow zeby zajeli się orkami zanim reszta nie dotrze do miasta...* po czym zebral sily i skupil się w sobie zeby rzucic zaklecie na orczych wojownikow... ale ciekawe czy smiertelnicy zaufaja mu... przeciez jest wampirem wyslannikiem piekla... ale to nie wazne lepszego sojusznika z piekiel nie znajda...
Post został pochwalony 0 razy
|
|
Powrót do góry |
|
|
Xilis
Królewski Żołnież
Dołączył: 01 Kwi 2006
Posty: 150
Przeczytał: 0 tematów
Ostrzeżeń: 1/6
|
Wysłany: Wto 16:05, 02 Maj 2006 Temat postu: |
|
|
Lebszy wampir niż armia orków. Nie możemy zawieść. Jeżeli jesteś w stanie powstrzymać ich choć na chwile to wspomóż mnie i Wadiego. *Po czym zdał sobie sprawe że ma pusty kołczan. Odrzucił łuk wypowiedział dziwne słowa i przed linią orkowych wojsk już stał mur zrodzony z ognia. Na tważy Xilisa pojawił się grymas bulu*-Długo nie wytrzymam! Uciekajcie!!!!!
Post został pochwalony 0 razy
|
|
Powrót do góry |
|
|
Czesiu
Administrator
Dołączył: 05 Mar 2006
Posty: 401
Przeczytał: 0 tematów
Pomógł: 1 raz Ostrzeżeń: 0/6 Skąd: Białogard
|
Wysłany: Wto 16:53, 02 Maj 2006 Temat postu: |
|
|
Z resztą ekipy jadę w strone miasta. Nagle rozległ się głos. Czy to mój przyjaciel?? Tak, orzeł wrucił z odpowiedzią... Dobrze więc. Pojedziemy tam na wzgórze-powiedziałem. I ruszyliśmy, orków czeka niemiła niespodzianka...
Post został pochwalony 0 razy
|
|
Powrót do góry |
|
|
jabcko
Królewski Żołnież
Dołączył: 25 Mar 2006
Posty: 121
Przeczytał: 0 tematów
Ostrzeżeń: 1/6
|
Wysłany: Wto 17:28, 02 Maj 2006 Temat postu: |
|
|
nagle oczy wampira zrobily się czerwone... podniosl glowe i blysnelo z nich swiatlo.. oznaczalo to ze rzucil w koncu zaklecie tymczasowego unieruchomienia... nagle wszyscy ztaneli jak wryci...*ok teraz moge przywolac nam na pomoc wojownikow z piekla(szkielety) zajma przez pewien czas orki zanim ktos nam nie pomoze...ale my tez nie mozemy stac bezczynnie bo silne te szkielety to nie sa...* po czym powstalo z ziemi 10 koscianych wojownikow...*dalej do ataku moi przezarci pomocnicy* po tych slowach sam siegnal po swoj miecz samurajski i ruszyl (o dziwo) ze spokojem do walki...
Post został pochwalony 0 razy
|
|
Powrót do góry |
|
|
Wadi
Królewski Żołnież
Dołączył: 23 Mar 2006
Posty: 131
Przeczytał: 0 tematów
Pomógł: 1 raz Ostrzeżeń: 1/6 Skąd: dobre pytanie...
|
Wysłany: Śro 12:21, 03 Maj 2006 Temat postu: |
|
|
gdy tylko orkowie staneli w bezruchu ja wyciągnąłem miecz i żuciełm się na nich walczyłem ile sił w rękach ale ich było zbyt wielu - wiedziałem że nie damy rady wkońcu było ich około 10 tysięcy a nas tylko 3 więc mieliśmy marne szanse
Post został pochwalony 0 razy
Ostatnio zmieniony przez Wadi dnia Śro 16:42, 03 Maj 2006, w całości zmieniany 1 raz
|
|
Powrót do góry |
|
|
Czesiu
Administrator
Dołączył: 05 Mar 2006
Posty: 401
Przeczytał: 0 tematów
Pomógł: 1 raz Ostrzeżeń: 0/6 Skąd: Białogard
|
Wysłany: Śro 12:25, 03 Maj 2006 Temat postu: |
|
|
Wjechałem na szczyt jakegoś wzniesienia. Na dole rozlegałą się... cała armia ludzi i elfów. Paladyni, magowie i elficcy łucznicy. Przyjeli moją prośbe o pomoc. Było ich kila tysięcy. Teraz to orkowie nie mają co mażyć o zwycięstwie...
Ps. Orków jest z 10 tys. więc sami och nie pokonacie...
Post został pochwalony 0 razy
|
|
Powrót do góry |
|
|
Xilis
Królewski Żołnież
Dołączył: 01 Kwi 2006
Posty: 150
Przeczytał: 0 tematów
Ostrzeżeń: 1/6
|
Wysłany: Śro 12:38, 03 Maj 2006 Temat postu: |
|
|
Xilis upadł na ziemie trafiony strzałą w ramie. Ognista ściana załamała się a niektóży orkowie rzucili się do walki z nieumarłymi na czele z Wadim i Jabackiem1. Wzrok przesłoniła mu czerwona mgiełka i ujżał dziwny kształt na tle nieba. Jakby orzeł gdzieś daleko w przestwożach. Sięgnoł po strzałe wbitą w jego ramie i jednym ruchem ręki wyrwał ją. Z rany trysnoł strumień krwi a jego ciało przeszył ostry bul. Szybko uciśnił krwotok i podniusł się na równe nogi. Bitwa gożała wśrud drzew. Wszędzie leżały orkowe trupy i sterty kości. Wadi i Jabacko walczyli dzielnie w toważysytwie 5 szkieletów. Orkowie otaczali ich ze wszystkich stron. Xilis bezradnie prubował wezwać kule ognia lecz na daremno. Wtem zakrzyknoł. Wynoście się z tamtąd. Trzeba uciekać.*Sam nie mając pojęcia co czyni skupił w sobie całą energie i przemienił się w cieniostwora. Jego oczy dostrzegły to czego inne nie widziały. W lasach czajiło się ze 100 goblinów gotowych wesprzeć orków w każdej chwili. Xilis wydał z siebie ryk i ruszył na orków otaczających jego toważyszy.
Gdy przebił się przez zastępy orków ponownie ryknoł by zwrócić na siebie uwagę przyjaciół...
P.S-Tylko dziesięć co najmniej ze 25. Ale to tak przelotem.
Post został pochwalony 0 razy
|
|
Powrót do góry |
|
|
Wadi
Królewski Żołnież
Dołączył: 23 Mar 2006
Posty: 131
Przeczytał: 0 tematów
Pomógł: 1 raz Ostrzeżeń: 1/6 Skąd: dobre pytanie...
|
Wysłany: Śro 16:44, 03 Maj 2006 Temat postu: |
|
|
Uciekajmy - krzyknąłem i po chwili byłem już na koniu
Znam pewną osobę która może nas uchronić tylko jedźcie za mną ale prędko , prędko ....
Post został pochwalony 0 razy
|
|
Powrót do góry |
|
|
|